czwartek, 27 czerwca 2013

[Rozrywka]Idealny pomysł na weekend

Nareszcie przyszedł koniec czerwca i ostatecznie możemy wybrać się z rodzicami na wyjątkowe targi rolnicze. Co roku przez trzy dni można kupićspotkać masę zwierząt, roślin i innych ciekawych rzeczy. Co najważniejsze oferowane produkty są naturalne. Zdecydowanie uwielbiam tam jeździć. Zawsze z mamą znajdziemy jakieś ciekawe kwiatki na taras w nader atrakcyjnych cenach. Generalnie tworzony jest cały kompleks, gdzie znajdują się przede wszystkim dwie hale piętrowe, w których trwa główna zabawa. Właśnie tam ma miejsce ekspozycja kwiatowa oraz specjalny popis psów pasterskich. Rzeczywiście warto! Do tego na zewnątrz znajdują się namioty imprezowe i targowe. W sporej części z nich można zakupić nasionka, kwiaty, kremy itp. Możemy również natrafić na chłopskie jadło, kiełbaski czy lody d la dzieci, które w dodatku umilą pobyt. Pamiętam pierwszy raz, gdy rodzice wzięli mnie tam ze sobą. Sprzedawano wtedy konie, a nawet można było ujrzeć strusie! Rodzice nie potrafili mnie odciągnąć od króliczków w klatkach. Szczególnie podobały mi się miniaturki. To była naprawdę fajna przygoda. Co roku zjawiam się tam chociaż na kilka godzin. Jest to w gruncie rzeczy wyśmienity pomysł i frajda dla całej rodziny. tags: ogrodnictwo, kwiaty, targi, rodzina, wakacje

środa, 26 czerwca 2013

[Uroda]Co kupić rodzicom z okazji rocznicy?

W końcu zabrałyśmy się z siostrą za zaplanowanie niespodzianki dla taty i mamy z okazji rocznicy ich ślubu. Często wypominali nam, że nie pamiętamy o tak istotnej dacie, więc aktualnie musiałyśmy kategorycznie nadrobić stracone lata. W planach miałyśmy weekend w ekskluzywnym spa, gdzieś w Bieszczadach oraz niewielkie upominki, o których zawsze marzyli. Akurat przy tacie nie miałyśmy żadnego problemu. Od zawsze pragnął mieć całą kolekcję albumów Beaty Kozidrak i Lady Pank. Sprowadziłyśmy je wszystkie przez internet, ponieważ to był najłatwiejszy sposób. Komplikację jednak stanowił prezent mamy. Pamiętałyśmy, że mówiła niegdyś o pewnych wyjątkowych kosmetykach. Jak dobrze, że siostra roztropnie zanotowała ich nazwę. Chodziło o produkty firmy Dr Irena Eris, które również zamówiłyśmy poprzez oficjalną stronę sklepu. Wszystko układało si ę idealnie! Została nam tylko organizacja przyjęcia i skomponowanie tortu. Przy okazji naszych zakupów wstąpiłyśmy po parę rzeczy dla siebie. Siostra musiała wpaść koniecznie do każdej drogerii, bowiem nigdy nie mogła dostać Emolium dla córki. Prawie oszalałam! Do formalnego przyjęcia pozostał niecały tydzień. Czeka nas wciąż sporo pracy, ale mamy nadzieję, iż niespodzianka da im ogrom radości. tags: dom, rodzina, przyjęcie, kosmetyki, uroda

poniedziałek, 24 czerwca 2013

[Turystyka]Czas na kobiecy wieczór!

Mój tata uwielbia górskie wycieczki. Raz w roku wraz z kolegami z pracy wyjeżdża na 4 dni w pobliskie Bieszczady. To jest chwila tylko dla mężczyzn. Razem wędrują górskimi trasami, opychają się kiełbaskami i robią przeróżne rzeczy. W tym roku mama także postanowiła wyjechać, ale wybrała ekskluzywne spa. Wreszcie sobie rzeczywiście wypocznie. Niewątpliwie musieli się do tego dobrze przygotować, stąd też poszli razem do marketu. Mama miała zamiar kupić sobie jakiś kostium kąpielowy, nieco bluzek i bieliznę. Tata oczywiście musiał odwiedzić sklep sportowy. Ostatnio na wyjeździe strasznie padło i był rozgoryczony, że nie posiada nieprzemakalnego okrycia wierzchniego. Przede wszystkim chciał zobaczyć kurtki The North Face, które tak mu zalecali koledzy. Ponoć idealnie spisują się w każdą pogodę. Pojawił się wprawdzie niewielki problem z odp owiednim rozmiarem i kolorem, szczęśliwie na magazynie zostało parę odpowiednich egzemplarzy. Wrócili z zakupów obwieszeni torbami. Później jednak wyszło, że zapomnieli o paru innych rzeczach i muszą pojechać drugi raz. Ja wszelako nie mogę się już doczekać ich ferii, bowiem mieszkanie będę miała tylko dla siebie. Czas zorganizować babski wieczór! tags: turystyka, podróże, góry, spa, rodzina

niedziela, 23 czerwca 2013

[Zdrowie i uroda]Wrażliwa skóra dziecka

W ostatnim czasie nie dzieje się u mnie za dobrze. Nieustająco chodzę przeziębiona, a moja odporność jest właściwie niewielka. Już od dawna moja mama mówiła, abym wreszcie coś ze sobą zrobiła, jednak ja skutecznie to lekceważyłam. Oj jak ja tego żałuję. Straszny ból gardła i zapchane zatoki nie dają mi spać. Wyłącznie utrudniają mi życie. Oprócz zaleconych antybiotyków uznałam, że czas wybrać coś na wzmocnienie organizmu. Pojechałam więc do apteki, w której pracuje koleżanka. Prędko ustaliła co mi powinno pomóc i wyciągnęła Oeparol, czyli suplement, w którym znajdują się wyłącznie naturalne składniki. Nie wahałam się zbyt długi i go kupiłam. Z resztą nie mam poniekąd innego wyjścia. Swoją drogą zapytałam ją o preparaty dla dzieci. Siostra ostatnim razem skarżyła się, że jej córka ma okropnie wrażliwą skórę i nie ma pomysłu jak odpowiedn io ją zabezpieczyć. Nawet postarała się i przygotowała dla mnie listę preparatów, których już próbowała. Było ich naprawdę dużo. Po przeglądnięciu wszystkich nazw koleżanka podała mi Oillan. Tłumaczyła, że w przypadku jej chrześniaka faktycznie podziałało. Nie mam pewności, czy to co teraz kupiłam w ogóle się spisze. Nie liczę na cud. W końcu mało które farmaceutyki są skuteczne. No nic, czas na prawdziwe testowanie! tags: uroda, zdrowie, suplementy diety, dziecko, kosmetyki

sobota, 22 czerwca 2013

[Uroda]Wspólna wyprawa na zakupy w drogerii

Ostatnim razem umówiłyśmy się z kumpelą na wspólne zakupy. W planach miałyśmy parę szortów oraz potrzebne kosmetyki. Oczywiście w pierwszej kolejności padło na ubrania, przy których spędziłyśmy istotnie mnóstwo czasu. Mam odczucie, że nie zignorowałyśmy żadnego sklepu w tej ogromnej galerii. Aż zaczęły boleć mnie nogi! A jeszcze musiałyśmy zajrzeć do drogerii. Już od jakiegoś czasu kupujemy kosmetyki jedynie w naszej drogerii na osiedlu, gdzie mają wyjątkowo obfity asortyment. Nierzadko w ofercie mają produkty, których nie ma w normalnych sklepach lub marketach. Można nawet poprosić, by zamówili dany kosmetyk. Ja w zasadzie chciałam kupić płyn do demakijażu przetestowanej już marki Avene. Nie drażni on moich oczu i radzi sobie doskonale z mocnym makijażem. Przyjaciółka natomiast poszła w kierunku artykułów dla dzieci. Od parę miesięcy jest szczęśliwą ma mą i aktualnie w szczególności dba o skórę dziecka. Nie zaskoczyło mnie, że bez wahania sięgnęła po Balneum Baby Basic. W ostatnim czasie wyjątkowo wychwalała jego skuteczność. Doskonale łagodzi wszelakie zaczerwienienia i likwiduje odparzenia skóry. Przynajmniej pupcia już smyka nie boli. Sobie wzięła wyłącznie puder i w końcu mogłyśmy się powlec do domu. Pomimo, że to był bardzo przyjemny dzień, to jestem wykończona. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom

[Praca]Uroki pracowania w międzynarodowej korporacji

Moi znajomi kochają dalekie podróże. Niemal co roku planują wyjazdy w odległe zakątki świata. Ze mną jednak jest całkiem inaczej. Moja praca zobowiązuje mnie nieustających podróży. Praktycznie co roku zjawiam się na przeróżnych konferencjach i delegacjach. Z początku była to po prostu praca marzeń, a awans zrobił się moim kluczowym celem w życiu. Obecnie jednak mogę przyjrzeć się temu z perspektywy czasu i doszłam do konkluzji, że czas zatrzymać się i wypocząć. Najcięższy jest dla mnie tzw. jet lag. Jak wiele ja się przez niego wycierpiałam to moje. Zwyczajnie istny koszmar. Cały czas narzekałam na okropne bóle głowy, a to był zaledwie początek. Naturalnie musiałam cierpieć na bezsenność Leczenie nic tu nie zmieniło. Lekarz momentalnie oznajmił mi, że z tym nic nie da się zrobić i jeśli do tej chwili moja reakcj a się nie zmieniła, to tak już zostanie. Możecie w sumie uznać to za istotnie mało istotnybłahy powód, ale prawda jest taka, iż te całe loty na wschód mnie wykańczają. Do tej pory nie podjęłam ostatecznej decyzji i nieustannie rozważam wszystkie argumenty za i przeciw. Postaram się zminimalizować liczbę wyjazdów, ale jeżeli się nie uda, będę zmuszona złożyć wypowiedzenie. tags: podróże, praca, lekarstwa, zdrowie, bezsenność

piątek, 21 czerwca 2013

[Energetyka]Jaki wpływ ma energia na współczesne życie?

Ostatnio przeczytałam całkiem interesujący artykuł na temat zużycia energii na Ziemi. Muszę przyznać, że ogromnie mnie zaskoczył. Zazwyczaj nie ciekawią mnie takiego typu rzeczy. Przywykłam do tego, że płacę i już. Moja wiedza jest dosyć skromna. Starczył jednakże ten jeden tekst, by pojawiły się w mojej głowie pierwsze wątpliwości. Czy rzeczywiście dobrze robię? Przez swoją ignorancję dołączam do grupy osób, które przyczyniają się do marnowania energii i zapominają o przyszłym pokoleniu. Zdaję sobie sprawę, że spora część moich przyjaciół także nie ma pojęcia o tym, który sprzęt czerpie ile prądu. Ja osobiście nie mam pojęcia np. ile kosztuje 1 kwh. Dopiero w tym momencie przejrzałam na stronie internetowej dostawcy jakie są stawki. Dopiero po zobaczeniu artykułu uprzytomniłam sobie, że w przyszłoś ci może dojść do poważnego kryzysu i to na skalę globalną! Praktycznie każdy z nas powinien zastanowić się, w jaki sposób zacząć efektywnie oszczędzać i obniżyć koszt energii. Mimo, że gdzieś tam w swojej podświadomości wiem, iż większa część surowców naturalnych niedługo się wyczerpie, to trudno jest mi zmienić tryb życia. Nie mówię, że nie będę próbować. Pragnę by moje dzieci miały godziwą przyszłość. Tego typu artykuły naprawdę dają do myślenia, lecz też są trochę straszne. tags: energia, prąd, energetyka, zakład energetyczny, dom

[Energetyka]Pytania ankietowe, które mnie zszokowały

Jakiś czas temu wybrałam się na zakupy i zaczepiła mnie na ulicy pani, która przeprowadzała dość niecodzienną ankietę. Tyczyła się ona oszczędzania energii. Pytań było ogółem niewiele, ale tak bardzo mnie zaskoczyły, że troszkę się tym zainteresowałam. Jej pierwsze pytanie okazało się całkiem przeciętne. Prosiła tylko, by podać jej ilość laptopów i telewizorów w mieszkaniu. Później zaczęły się dla mnie jednakże schody. Przy pytaniu, czy wiem jak wiele zużywam prądu miesięcznie miałam spore kłopoty. Nie mam czasu, by monitorować wszystkie rachunki, po prostu za nie płacę. Kolejne pytanie z kolei brzmiało: ile kosztuje 1 kilowat? Aż mnie zamurowało. Nie wiedziałam co odpowiedzieć, więc milczałam. Potem padła seria zwykłych pytań i w efekcie dostałam niewielką broszurkę. Jej motywem kluczowym było < a href="http://www.tauron-pe.pl/Dom/Porady-energetyczne/Oszczedzanie-energii/Strony/oszczedzanie-energii.aspx">oszczędzanie prądu. Znalazłam w niej sporo informacji o kłopotach globalnych i skutkach zużycia energii. Po przeczytaniu tego uznałam, że raczej nikt chyba się tym nie interesuje, a przecież może mieć to fatalne skutki. Ja także jestem okropną ignorantką, ale cała ta akcja otworzyła mi trochę oczy. Nawet zabrałam ją i wręczyłam moim rodzicom. Nie można przewidzieć, w jaki sposób się wszystko potoczy w przyszłości, ale chociaż ja spróbuję odmienić coś w swoim życiu. tags: energia, prąd, dom, zużycie energii, zużycie prądu

czwartek, 20 czerwca 2013

[Rozrywka]Pora na kobiece pogaduszki!

Niedawno spotkałyśmy się wraz z przyjaciółkami na damskich pogaduszkach w jednej z naszym ulubionych kawiarni. Mniej więcej raz na miesiąc staramy się spotkać i spędzić kilka godzin na rozmaitych, najnowszych ploteczkach. Każda z nas ma własne życie, a spora część już założyła rodziny, więc czasu dla siebie nie mamy nazbyt wiele. Ani jedna z dziewczyn nie może narzekać na nudę, w końcu tak wiele jest do opowiedzenia. Właśnie za to ubóstwiam te nasze spotkania. Ostatnim razem jakoś wyjątkowo wciągnął nas temat kosmetyków. Jako, że cierpię na przesuszoną skórę mogłam skorzystać i poprosić dziewczyny o radę. Jedna z nich poleciła mi balsamy marki Nuxe. Wyjątkowo dobrze sprawdziły się w jej przypadku i naprawdę je poleca. Później naturalnie musiałyśmy omówić nasze ukochane mleczka i żele pod prysznic. Nie zabrakło także opinii o kosmetykach do makijażu. Na końcu świeżo upieczone mamy nie omieszkały sobie ponarzekać odnośnie dzieci i ich niezmiernie wrażliwej skóry. Z tego co kojarzę był tylko jeden preparat, który wspólnie wychwalały. Nazywał się Mustela. Ja osobiście nie znam się na tym, bowiem nie posiadam dzieci. Każde nasze spotkanie kończy się ognistymi ploteczkami o facetach, ubraniach i pracy. Ta odrobina odpoczynku zdecydowaniem nam się należy. tags: kosmetyki, uroda, kobieta, rozrywka, moda

[Turystyka]Czemu kocham artystów?

Niemalże od dziecka podziwiam najbardziej znanych malarzy oraz architektów. Sama staram się rysować wszystko, co mnie otacza. Już w podstawówce rodzice zaciągnęli mnie na dodatkowe zajęcia i to właśnie wtedy miałam po raz pierwszy styczność z rysunkiem. Tak ogromnie zafascynowało mnie malarstwo, iż z zaciekawieniem zaczęłam poznawać dzieła przeróżnych, znanych artystów. Zarówno w gimnazjum, jak i liceum miałam prowadzone zajęcia ze sztuki, dzięki czemu niedosyt wiedzy był zaspokojony. To naturalnie w owym czasie zechciałam zobaczyć na własne oczy Luwr i dzieła, które dane mi było tylko zobaczyć w albumach. Moje marzenie prędko zostało spełnione. W ostatniej klasie liceum pojechałam wspólnie ze szkołą na wycieczkę do Paryża. Co najśmieszniejsze siłą musieli mnie odciągać od obrazów, bowiem dla mnie zwiedzanie skończyło się w tym miejscu. Dobrze, że udało mi się chociaż zobaczyć Millet "Kobiety zbierające kłosy" oraz najsłynniejsze dzieło Van Gogha. Złożyłam sobie przyrzeczenie, iż pewnego dnia wrócę tam absolutnie sama i spokojnie pozachwycam się wszelkimi dziełami. Zawsze będę wierna swojej pasji i do końca swoich dni chcę rysować dla czystej zabawy. Tego mi nikt wszak nie odbierze. tags: malarstwo, sztuka, architektura, hobby, rysunek

środa, 19 czerwca 2013

[Dom]Projekt na aranżację ogródka

Mama niedawno wpadła na genialny pomysł aranżacji działki. Nie pozostało nam nic innego jak pójść z nią na zakupy. Zdecydowaliśmy się na 2 miejsca, w których mamy pewność, że znajduje się duże centrum ogrodowe. Mama naturalnie uprzednio przeglądnęła katalogi. Do tego sporządziła całą listę potrzebnych zakupów i muszę przyznać, iż było tego dużo. No ale zaczął się ostatecznie sezon! Pierwsze co uczynił tata po wejściu do marketu, to udał się po wózek platformowy. Raczej byśmy tego wszystkiego nie ponieśli. Na dziale ogrodniczym zatrzymaliśmy się przy zgrabnych ławeczkach z rattanu. Zwłaszcza jedna nas oczarowała i bez wahania postanowiliśmy ją kupić. Dodatkowo dopasowaliśmy również stolik i krzesła, które razem tworzyły wspaniały komplet. Całość robiła duże wrażenie. Następnie tata zawlekł nas na dział z grillami, bo nasz niedawn o się popsuł. Szczęśliwie nie potrwało to długo i ruszyliśmy do kwiatków. De facto naszym kluczowym celem były beczki, które mama chciała przeznaczyć na małe, nietypowe oczko wodne. Miałyśmy paskudnego pecha. Akuratnie wyprzedano już wszystkie i nie ma w planach kolejnej partii. Szczęśliwie wpadłyśmy na nieco inny pomysł. Kupiłyśmy drewnianą balie, która wewnątrz była przygotowana pod oczko. Dodatkowo doszły kamyki i lilie. A to zaledwie początek mamy wizji. tags: dom, ogród, wnętrze, architektura, grill

wtorek, 18 czerwca 2013

[Rozrywka]Pora na letnią zabawę!

Wreszcie nadchodzą moje upragnione wakacje. Długo na nie wyczekiwałam zwłaszcza, że planowałam tym razem dalszy wyjazd. Już w poprzednim roku wraz z narzeczonym postanowiliśmy pojechać do Chorwacji i nocować w jednym z urokliwych domków. Całkiem skutecznie poszło nam zorganizowanie kwater i innych, ważnych spraw. Pozostał tylko przegląd auta i zakupy. Muszę przyznać, że z tych wszystkich emocji ostatnimi czasy nie umiem dobrze spać. Nieustająco wyobrażam sobie, jak będzie. Kreuję mnóstwo scenariuszy wspólnego wyjazdu i rano wyglądam jak prawdziwy zombi. Aż sama się wystarczyłam patrząc w lusterko. Ostatecznie nie potrafiłam już ze sobą wytrzymać i zaczęłam szukać na bezsenność lekarstwa. Lista różnych środków mnie zamurowała. Ja prywatnie preferuję naturalne środki, lecz jak sami wiecie na bezsenność leki z reguły posiadają mnóstwo paskudnej chemii. Dobrze, że moja mama zawsze wie, co warto zastosować i poleciła mi swoje ziółka. Na początku nie dostrzegłam żadnej różnicy. Tak po dwóch dniach istotnie pozwoliłam sobie na autentyczne rozluźnienie i przespałam całą noc. Chociaż głowa wypoczęła. Prawdopodobnie do samego odjazdu będę musiała pić moje napary, ale warto się poświecić! Mam nadzieję, że wakacje będą cudowne. tags: wakacje, urlop, rozrywka, lekarstwa, bezsenność

[Praca]Pierwsza prawdziwa praca mojego młodszego brata

Mój brat w końcu może się pochwalić stałą i przyzwoicie płatną pracą. A wszystko de facto zaczęło się od pracy wakacyjnej. Brał on czynny udział przy przygotowaniu wielu imprez okolicznościowych razem ze znaną agencją eventową. Głównym jego zadaniem było pomaganie przy rozkładaniu namiotów oraz układanie stołów i przeróżne prace porządkowe. Czasem musiał także zostawać do samego końca zabawy, aby razem z resztą personelu wszystko rozmontować i wysprzątać. Będąc na tych różnych wyjazdach, udało mu się spotkać właściciela pewnej firmy, która wydzierżawia ekskluzywne namioty na bankiety. Niejednokrotnie pomagał jego załodze w stawianiu całej konstrukcji i wszyscy byli z niego niezwykle zadowoleni. Okazało się, że ów właściciel zauważył mozolną pracę mojego braciszka i zainteresował się jego planem na życie. Już przy wstępnej rozmowie umówili się na spotkanie w fir mie we wrześniu. Do tego czasu zakończy mu się umowa z agencją. Obecnie można powiedzieć, że jest on prawą ręką szefa i nie licząc standardowego montażu namiotów, odpowiedzialny jest także za hale targowe. Spoczęła na nim poważna odpowiedzialność, ale widać, że chłopak bardzo się stara i chce się rzeczywiście rozwijać. W szczególności rodzice odetchnęli z ulgą. tags: praca, dom, rodzina, impreza, namioty

[Biznes]Moja koleżanka i jej plany

Moja koleżanka kilka lat temu otworzyła własną firmę, która kompleksowo planuje przyjęcia i bankiety. Pomimo, że cały czas słyszy się o panującym wszędzie kryzysie, ona radzi sobie całkiem nieźle. Niedawno uznała jednakże, iż czas rozszerzyć swoją ofertę o dodatkowe usługi. Jedną z nich będzie możliwość rezerwowania terminów online. Naturalnie wymagało to zaprojektowania strony jeszcze raz zwłaszcza, że tamta była dosyć marna. Na szczęście ma od tego mnie! Mając już jeden problem z głowy, zajęła się kolejnym pomysłem. Bardzo zależało jej, aby samodzielnie móc organizować wynajem namiotów. Ma to ogromne znacznie przy zabawach, które odbywają się w plenerze. Nie musiałaby wtedy przejmować się dodatkowymi kosztami. Jej mąż prowadzi swój skład budowlany oraz wiele magazynów. Uznał, że hala magazynowa na pewno się sprawdzi jako p rzechowalnia. Jednak kupno tego całego sprzętu to także spore koszty. Na razie nie ma, jak ich sfinansować z własnej kieszeni, więc będzie zabiegała o kredyt. Podziwiam jej talent do interesów. Całą swoją firmę stworzyła od podstaw bez niczyjej pomocy. Jest stanowczo nastawiona na sukces. Potrafi ona zjednać ludzi i przyciągnąć wielu klientów. Jest nadzwyczaj sympatyczną i rzetelną osobą. Żywię nadzieję, że jej kolejna inwestycja się opłaci. tags: praca, biznes, firma, finanse, wesele

niedziela, 16 czerwca 2013

[Nauka]Bolesna droga do sukcesu

Prawdopodobnie od czasów liceum moją przyjaciółkę fascynowały wszystko co związane z architekturą i budownictwem. Nikogo nie zaskoczył fakt, kiedy oznajmiła, że decyduje się zdawać na budownictwo do Wrocławia. Ostatecznie to jedna z lepszych uczelni. Oczywiście czekało ją w związku z tym mnóstwo nauki, szczególnie z przedmiotów ścisłych tj. matematyka. Na szczęście nasza wychowawczyni zadbała o pozalekcyjne fakultety z tego przedmiotu i dwa razy w tygodniu siedziała przy zadaniach. Nie ulega wątpliwości, iż dostała się już w początkowym naborze. Ostatecznie maturę zdała doskonale. Okazało się jednak, że nie będzie tam za różowo. Ile razy skarżyła mi się na ogrom pracy, którą była zmuszona wykonać. Do tego udało się jej znaleźć dodatkową pracę w firmie projektowej. Przynajmniej dosyć szybko dowiedziała się, jak prezentują się inwestycje budowlane w praktyce. Jak wiele należy im czasu poświecić i środków finansowych. W dalszym ciągu jej największym marzeniem jest otrzymać własne zlecenia budowlane Wrocław otwiera przed nią sporo możliwości, więc może się uda? Nadal pracuje zaledwie przy niedużych projektach i ciągle musi się dokształcać z przeróżnych dziedzin. Przed nią w dalszym ciągu masa przeszkód do pokonania szczególnie, jeżeli chce się stać całkowicie niezależna. Ja trzymam za nią mocno kciuki. tags: budownictwo, architektura, projekty, praca, studia

[Rozrywka]Mój szalony dzień

Ostatnim razem miałam naprawdę dziwny dzień, lecz przynajmniej jego finał był niezwykle ciekawy. Zacznę jednakże od początku. Razem z mamą i jej koleżanką prowadzimy małe biuro rachunkowe. Ja odpowiedzialna jestem za planowanie całej pracy. Ogólnie można rzec, iż jestem odpowiedzialna za kompletną administrację biura. Dodatkowo jednak kształcę się do przyszłego zawodu księgowej. Tego dnia miałam sporo na głowie! Od samego początku wysyp telefonów, do tego przyszło dużo poczty i klienci z zaległymi fakturami. Moje biurko było zagracone papierami, które prędko musiałam ogarnąć, gdyż w planach miałam wiele innych zadań. Jak tylko całość posortowałam, niezwłocznie pobiegłam do sklepu papierniczego, gdzie czekały już na mnie brakujące materiały biurowe. Następnie musiałam zabrać z pralni taty ubrania robocze, bo naturalnie sam nie ma na to czasu. W tej całej gonitwie niemalże pominęłam herbatę i inne dodatki. Z tego wszystkiego poplamiłam gdzieś spodnie i prawie upadłam. Byłam zaskoczona, że ktoś złapał lecące we wszystkie strony ubrania i teczki. Oczywiście był to mężczyzna... Jak się potem okazało, był nim mój znajomy z dzieciństwa. W dodatku zaproponował mi swoją pomoc i zabrał rzeczy do biura. Zdradzę Wam jeszcze, że zaprosił mnie na kawę! tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe

[Praca]We dwoje zawsze lepiej!

Moja kumpela zakłada własną działalność gospodarczą, a dokładnie sklep z ciuchami! Część spraw już załatwiła, pozostał jej jedynie lokal. To była najcięższa przeprawa szczególnie, że nie jest prosto wynająć coś atrakcyjnego w centrum i to po przystępnej cenie. Większa część propozycji jaką otrzymała to stare budownictwo, które potrzebuje gruntownego remontu albo kompletnie nowe lokale. Przejechałam z nią całe Katowice i nawet parę najbliższych miast. Dopiero przy ostatnim podejściu trafiłyśmy na coś interesującego. Wprawdzie nie było to miejsce marzeń i potrzebowało niewielkiego odmalowania, lecz w zestawieniu z resztą wypadało najlepiej. Umowa została dosyć prędko podpisana i mogłyśmy się wziąć za remont oraz kupno potrzebnych mebli. Nasza lista była miarę sporych rozmiarów. Na samym początku znalazły się lady, szafki przymierzalnia oraz kasy i kasetki na pieniądze. Jak dobrze, że w zakupach wspomogli nas jej rodzice. Ma szczęście, iż wspierają ją w planach rozpoczęcia czegoś własnego. Ja ze swojej strony postanowiłam jej jeszcze podarować drobny prezent. W oko wpadła mi szafka na klucze, którą odmalowałam. Nie ulega wątpliwości, że czeka ją wciąż sporo pracy, ale nie jest sama! Dopingują jej bliscy i przyjaciele. Zawsze dobrze jest pomagać tym, których się kocha! tags: biznes, firma, praca, sklep, działalność

sobota, 15 czerwca 2013

[Rozrywka]Pierwszy projekt z wikliny

Moja siostra niedawno dowiedziała się o kursie z plecenia koszy i postanowiła mnie na nie namówić. Na początku stwierdziłam, że chyba jest szalona! Rozumiem np. zajęcia plastyczne lub projektowanie bransoletek z paciorków. Zdaje mi się, że to bardziej do niej pasuje. Czemu więc koszyk? Nie byłam do nich za bardzo przekonana. Naturalnie moja siostra prędko się nie poddaje. Tak długo mieszała mi w głowie oraz marudziła, że w końcu jej uległam. Tak faktycznie skusiła mnie wyłącznie wizja tego, że koszyk będę mogła zagospodarować jako doniczkę na tarasie. Kocham ciekawe aranżacje. Każde lekcje warsztatowe wypadały szczęśliwie w weekendy, więc mogłam sobie na nie pozwolić. Pierwszym ważnym zadaniem był wybór wzoru. Mi najbardziej przypadły wózki, które zobaczyłam kiedy� � w sklepie, ale cena mnie nieco przestraszyła. W tej chwili mogę zrobić taki sama! Nie jest to jednakże takie banalne, jak się nam zdaje. Wystarczyła jedynie godzina, aby zaczęły boleć mnie nadgarstki. Jak dobrze, że jestem twarda w swoich postanowieniach i doprowadzam niemal wszystko do końca. W końcu po czterech zajęciach dalej nie widać kształtu. Wiem, że to przecież moja pierwsza w gruncie rzeczy próba, ale marzy mi się uzyskać zaplanowany cel. Dobrze, że mam blisko jeszcze nauczyciela. tags: hobby, rozrywka, plastyka, kursy, warsztaty

piątek, 14 czerwca 2013

[Dom]Nagłe wydatki

Ostatnio moją mamę prześladował okropny pech. Wpierw tata porysowała cały blat w kuchni, a potem sąsiadka dodatkowo ją zalała. Muszę stwierdzić, iż wszystko wyglądało dość komicznie, lecz bądź co bądź rodzicom nie jest do śmiechu. W sumie wszystko zaczęło się od tego, iż tata postanowił przepołowić sobie niewielkie listwy, których oczywiście nie zabezpieczył. Blat teraz wygląda, jakby kot ostrzył sobie na nim pazurki albo ktoś kroił jedzenia wyjątkowo ostrym nożem. Z kolei sąsiadce zaczął ciec kurek i woda powolutku kapała sobie po ścianie. Teraz sufit to jedna, ogromna plama. Tapety także zaczęły odchodzić. Chyba czas na niewielki remont, aczkolwiek tata jest temu mocno przeciwny, w końcu nie ma wolnej chwili. My z mamą nie potrafiłyśmy niestety tego w taki sposób zostawić, więc postanowiłyśmy szukać w internecie sklepów pod hasłem: blaty kamienne Warszawa. Niestety ciężko było w ów sposób znaleźć dokładnie ten gatunek kamienia, który nas interesował, więc wpisałyśmy ostatecznie: konglomerat Warszawa. Jak dobrze, iż jest sklep oddalony od nas zaledwie o kilkanaście minut. Jeszcze przy okazji trafiłyśmy na obniżkę. Obecnie wspólnie musimy zamęczyć tatę, żebyaby chociaż znalazł trochę czasu i zajął się naprawianiem szkód, w których ma swój wkład. tags: mieszkanie, dom, kuchnia, remont, rodzina

czwartek, 13 czerwca 2013

[Dom]Nowe zamiłowanie mojego taty

Wespół z mamą ostatnim razem pojechałyśmy uzupełnić biuro we wszelkie brakujące materiały. Czekały nas olbrzymie zakupy. Już od kilku lat posiada własną działalność gospodarczą jako samodzielna księgowa i nawet dobrze sobie daje radę pomimo kryzysu na rynku Podobne zakupy musimy robić raz na kilka miesięcy, aczkolwiek z powodu kolejnych klientów tym razem wypadło to o wiele wcześniej. Głównie odwiedzamy największą hurtownię papierniczą, gdzie zaopatrujemy się we wszystkie, potrzebne artykuły biurowe. Potem robimy rundę po różnych marketach. Z reguły kupujemy wodę, soki i chemię gospodarczą. Tym razem wyjątkowo musiałyśmy jeszcze zajrzeć do działu budowlanego. Tata niedawno zajął się stolarką i przygotował dla nas specjalne zlecenie. Jakie on rzeczy wyczynia z drewna. Faktycznie ma do tego dar, mało tego otrzymał już pierwsze zamówienia! Dobrze , że otrzymałyśmy wszystko na liście, na której pojawiły się między innymi rękawice, folie i gogle robocze. Wiadomo nie obyło się bez problemów. Dobrze, że na miejscu natrafiłyśmy na pana, który powiedział, gdzie czego szukać. Z wielkimi torbami wróciłyśmy do auta i dobrze, że tata przyszedł nam pomóc, bo to była dopiero podstawowa partia zakupów.

środa, 12 czerwca 2013

[Dom]Zużycie energii problemem dzisiejszego społeczeństwa

Już od pewnego czasu interesuje mnie sprawa powiązana ze zużyciem prądu zwłaszcza, że ciągle wysłuchuję o jego marnotrawstwie. Jak spora część osób korzystam z wielu urządzeń, które potrzebują ciągłego zasilania zwłaszcza, że wszystkie moje laptopy mają popsutą baterię. Nie mówię już o lodówce, ekspresie czy nawet suszarce, których używam praktycznie każdego dnia. Osobiście w żadnym razie nie przyszło mi do głowy, by sprawdzić np. pobór mocy. Aczkolwiek rachunki powinny dać mi nieco do myślenia. Ze zwykłej ciekawości chciałam dowiedzieć się, jak wyglądają koszty prądu. Nie chodzi mi tutaj o wielkość znajdującą się na rachunkach, lecz o same stawki. Okazało się, że wszystko zależne jest od dostawcy energii elektrycznej. Każdy z nich posiada określone stawki oraz indeks cen na stronie. Niedużo mi to jednak mówi i dalej zastanawiam się, jak to wygląda w praktyce. Czy generalnie możemy mówić o czymś takim, jak tani prąd? Stwierdziłam więc, że zapytam najbliższych, jednak okazali się jeszcze większymi ignorantami niż ja. Wyłącznie moja mama jest na tyle sprytna, że istotnie wie, w jaki sposób zmniejszyć rachunki. W końcu sama przetestowała rozmaite metody. Na razie nie przewiduję wprowadzać w swoje życie jakiś radykalnych zmian, mimo to też pragnę mieć świadomość, na co idą moje pieniądze. tags: prąd, energia, dostawcy energii elektrycznej, zakład energetyczny

[Budownictwo]Co wpływa na naszą przyszłość?

Mój wujek jak mało kto do dziś pracuje w swoim zawodzie. Z wykształcenia jest inżynierem, a precyzyjnie architektem. Raz za razem lubi mówić, że za jego czasów nauczanie na architekturze wyglądało gorzej i zaliczył wiele nieprzespanych nocy przy projektach. Jako osoba wykwalifikowana, która posiada swoją działalność patrzy na wszystko z trochę innej perspektywy. Co roku jego pomysły wzbudzają szacunek wśród kolegów po fachu oraz większych firm i zleceniodawców. Zdarza się także niekiedy, że otrzymuje oficjalne zaproszenia na przetargi publiczne, gdzie służy swą radą i pomocą. Opowiadał mi niegdyś, że wyłącznie dzięki ciężkiej pracy całej rodziny jest faktycznie kimś. Z początku wymagało to wielu wyrzeczeń. Na samym początku działalności wprost musiał błagać o jakieś zlecenia budowlane Warszawa była jego jedyn ą deską ratunku. Jak dobrze, że znalazł się inwestor, który spostrzegł u niego prawdziwy talent i dzięki niemu uzyskał odpowiednie kontakty. Gdyby nie poparcie przeróżnych osób, najprawdopodobniej znalazłby się w jakiejś fabryce. Taka jest nasza rzeczywistość. Możemy mieć niesamowity talent i ciężko pracować, jednakżelecz bez znajomości i pomocy niestety będziemy mogli jedynie pomarzyć o karierze. tags: budownictwo, architektura, projektowanie, dom, praca

wtorek, 11 czerwca 2013

[Rozrywka]Pasja dziecka

Ostatnio doszłam do wniosku, iż powinnam zacząć rozwijać swoje hobby i to nie tylko w domowym zaciszu. Uwielbiam rysować i malować. Nie jest ważna dla mnie metoda lecz czas, który spędzam nad projektem. Nie zapomnę, jak jeszcze byłam małym dzieckiem, a później nastolatką. Rodzice wówczas zaprowadzili mnie na dodatkową plastykę. Dwa razy tygodniowo spędzałam czas w małej grupce, w której piecze nad nami sprawowała osoba o niesłychanym talencie. Prawdopodobnie zawsze byłam o to troszkę zazdrosna. Później jednak musiałam zrezygnować i obecnie mogę wyłącznie wspominać. Mam teraz ogromny żal do siebie, że zaprzestałam rozwijać tę pasję. W istocie tęsknie za owymi latami nauki. Naszło mnie w związku z tym, by zapisać się na zajęcia warsztatowe do ogniska i nawet udało mi się trafić na grupę ludzi w podobnym wieku. Bardzo mnie zdumiało, kiedy moja koleżanka także postanowiła się zapisać. Ostatecznie tutaj duże znaczenie ma rozrywka nie talent. Razem pojechałyśmy kupić parę najważniejszych rzeczy, jak pastele, farby i fartuchy ochronne, aby się przez przypadek nie poplamić. Wreszcie zrealizuję moje marzenie! Jestem istotnie szczęśliwa, że znowu będę mogła rysować i spotykać się z ludźmi o takiej samej pasji. tags: hobby, rozrywka, rysowanie, malowanie, plastyka

[Dom]Łazienka z granitu

Niedawno pojechaliśmy z rodzicami z wizytą do cioci, która mieszka blisko 80 km. za Warszawą. Dzięki temu połączyliśmy przyjemne z pożytecznym. W końcu mały urlop każdemu się należy. Faktycznie potrzebowałam tych 5 dni spędzonych na łonie natury. W dodatku miałam sposobność zobaczyć nowy dom wujostwa! Byłam ogromnie szczęśliwa, że wreszcie na własne oczy zobaczę niektóre z pomysłów mojej cioci. W końcu z zawodu jest projektantką wnętrz. Zdecydowanie się nie zawiodłam. Już od progu miałam pewność, że włożyła w całkowity wystrój dużo pracy i miłości. Największe jednak emocje wywołała na mnie łazienka. Prawdopodobnie niektórym z Was wyda się to śmieszne, lecz marzę o tak wielkiej wannie! Całość podtrzymana była w odcieniach czerni i bieli. Wszystko wyeksponowane granitem i marmurem. Z ciekawości aż pokusiłam się, by sprawdzić koszt tego cuda. Wieczorem znalazłam chwilę dla sie bie, więc zasiadłam do laptopa i sprawdziłam marmury Warszawa. Wybór był ogromny, lecz ceny mnie zmroziły. Podobnie było w przypadku: granit Warszawa. Akurat te użyte u cioci były prawie najdroższe. Prawdopodobnie tak luksusowa łazienka będzie poza moimi możliwościami, lecz przynajmniej miałam okazję zażyć kąpiel w tym boskim miejscu! tags: łazienka, dom, remont, wystrój wnętrz, aranżacja

poniedziałek, 10 czerwca 2013

[Dom]Czas na całkowity remont kuchni!

Nareszcie rodzice doszli do wniosku, że przyszedł czas na odnowienie kuchni, która jest w raczej nędznym stanie. Jest ona całkiem obszerna i w sumie można z niej urządzić właściwie przytulny kąt szczególnie, że moja mama na świetny gust. Wszystkie meble były onegdaj w odcieniach bieli i zieleni. W tej chwili jednak są już stare i spłowiałe, a lodówka wymaga wymiany. Do połowy ściany zakrywają popękane kafelki, potem tapeta. Sufit jest już ciemny, a nie połyskująco biały. Kilka lat zajęło im odkładanie pieniędzy na to, żeby w pełni ją odnowić. Nie jestem zadziwiona, że chwilowo wpadli w zakupowe szaleństwo. W pierwszej kolejności wybrali meble w kolorze granitu. Oprócz tego zamówili jeszcze niewielką, zgrabną lodówkę. Zależało im jeszcze na tym, żeby zamówić blaty kuchenne Warszawa jest idealnym miejscem na tego typu zakupy. Faktycznie ofe ruje ogromny wybór wykończeń. Od znajomej, która niedawno kupowała dom usłyszałam, że idealnie spisuje się onyx. W każdym razie jest z niego bardzo zadowolona. Z czystej ciekawości postanowiłyśmy z mamą zobaczyć, jak on wygląda. Wpisałyśmy więc w wyszukiwarkę: onyx warszawa i ułożyłyśmy wykaz sklepów. W końcu jednak wybrali blaty granitowe, które lepiej komponują się z nowymi meblami. Przed nimi jeszcze sporo roboty, ale już nie mogę się doczekać rezultatów! tags: kuchnia, remont, dom, aranżacje wnętrz, meble kuchenne

[Rozrywka]Jak kształtować własne hobby?

Jakiś czas temu wspólnie z kuzynką wpadłyśmy na impuls, by zacząć szyć własne pluszaki. Póki co, to tylko nasze hobby. Podzieliłyśmy się naturalnie zadaniami. Mi w udziale przypadło robienie rysunków koncepcyjnych i planowanie specjalnych szablonów. Przeważnie ludziom zdaje się, że moja praca jest miła i łatwa. Wygląda to aczkolwiek trochę inaczej. Daje ona wiele satysfakcji, ale wymaga skupienia! Z początku powstają tzw. szkice robocze. Jest ich naprawdę dużo. Wszystkie postacie staram się rozrysować z każdej perspektywy. Następnie robię główny przesiew. Odtrącam te, które mi nie pasują. Pozostałe zmieniam dodając niekiedy jakieś elementy. Najlepsze szkice przyczepiam za pomocą taśmy klejącej do tablicy i przez długi czas zastanawiam się nad optymalną wersją. Natu ralnie pytam o zdanie również inne osoby, czyli moją kuzynkę i bliskich. Na koniec ogłaszam zwycięzcę. Wybraną postać raz jeszcze rozrysowuję, ale tym razem na większej kartce. Potem tworzę z niego szablon. Potem już wszystko zależy od mojej kuzynki. To ona dobiera tkaniny i szyje wszystko wedle tego, co jej podesłałam. Muszę przyznać, że jest to ogromnie czasochłonne zajęcie, a my stawiamy dopiero pierwsze kroki. Jednakże cieszę się, że mam coś swojego! tags: maskotki, pluszaki, dom, hobby, rozrywka

[Sport]Przygotowania do zawodów

Blisko dwa tygodnie temu mój chłopak uczestniczył w ogromnie ważnym turnieju Ultimate organizowanym w Czechach. Od początku wiadomo mieli zagwarantowany nocleg na polu namiotowym, lecz pogoda przymusiła ich do szukania czegoś innego. Niemal natychmiast uznali, iż najlepsze będą domki. Wyszło jednak, że to mała miejscowość i będzie ciężko. Mieli faktycznie spory problem. Szczęśliwie ich kapitan usłyszał o winnicy, która mieści się nieopodal. Okazało się, iż do wynajęcia jest rozległa sala z łóżkami, dzięki czemu maty i śpiwory mogły iść w odstawkę. Do tego cena była nadzwyczaj zachęcająca. Wszyscymomentalnie z wielką radością przystali na ten pomysł. Najbardziej jednakże śmiać mi się chciało, kiedy powiedzieli mi, że łóżka stały niemalże oparte o beczki. Oczywiście puste. Któż wie, co by panowie z nimi zrobili, gdyby okazała się, że wewnątrz znajduję się odpowiedniej jakości wino. Do tego jeszcze natrafili na kominek, który ocieplał ich do snu. Farciarze mieli naprawdę niesamowite warunki. Niestety nawet to nie ocaliło mojego mężczyznę przed przeziębieniem. Musi mieć najwidoczniej bardzo kiepską odporność. tags: sport, maty, zdrowie

niedziela, 9 czerwca 2013

[Zdrowie]Czemu warto prosić o radę rodziców

Ostatnio cierpię na chorobę mojego pokolenia, czyli bezsenność. Zbyt duża dawka stresu i męcząca praca powodują, że naprawdę jestem już zmęczona. Z początku myślałam, że wystarczy trochę przystopować, odpocząć i wszystko powrócić do normy. Oj, jak ogromnie się przeliczyłam... Chwilowo jestem jak tykająca bomba, która lada moment wybuchnie zwłaszcza, że wszystko mnie drażni. Koleżanka z pracy dała mi nawet sprawdzone ziółka na nerwy, które powinny idealnie wpłynąć na moje problemy ze snem. Wiadomo, nie podziałały. Potrzebny mi był inny lek na bezsenność, ale skąd ja mam wiedzieć, który jest dobry? Przecież nigdy ich nie zażywałam? Po pierwsze pojechałam się do lekarza. Po konsultacji i zrobieniu paru kluczowych badań oznajmił, że to przepracowanie i przepisał mi tabletki. Przenigdy nie wierzę tym wszystkim tabletkom, dlatego po powrocie do domu wpisałam w wyszukiwarkę: < a href="#leczenie.html">bezsenność lek. To było niezmiernie pouczające. Okazało się, że te pigułki mają w sobie dużo szkodliwych związków, a ile przeciwwskazań! Oczywiście po tym wszystkim odłożyłam je na półkę. Jak dobrze, iż moja mama zawsze znajdzie odpowiednie rozwiązanie. Dzięki niej zdobyłam naturalne preparaty, których nie da się znaleźć w normalnym sklepie. Co ja bym zrobiła bez jej pomocy? Co prawda dalej nie śpię tak jak dawniej, ale jest już o wiele lepiej! Mam nadzieję, że już wkrótce będzie dane mi się wyspać. tags: zdrowie, medycyna, lekarstwa, bezsenność

sobota, 8 czerwca 2013

[Sport]Czy sport jest drogi?

Mój narzeczony niedawno odkrył sobie kolejną pasję, która dostarczy mu konkretnej dawki adrenaliny. Jak to zwykle była, to koledzy z pracy skusili go na wspólny wypad. Oczywiście nie mógł im odmówić, a mnie nawet nie spytał o zdanie. Z początku lekko się wahał. Nie wiedział, czy wspinaczka rzeczywiście jest dla niego, jednakże z czasem zmienił podejście. Obecnie nie może wyobrazić sobie wolnej chwili bez wrzucenia do torby rzeczy i pojechania na Jurę czy też w inne okolice. Niestety sport nie jest tani, zwłaszcza jak zaczyna się coś od początku bez niezbędnego wyposażenia. Doskonale pamiętam, jak wspólnie z jego znajomym wybraliśmy się do centrum handlowego, po ten kompletny sprzęt wspinaczkowy. Panowie ruszyli w kierunku sklepu sportowego natomiast ja, wykorzystałam całą sytuację i zdecydowałam się zrobić zakupy w galerii. Najzabawniejsze było to, iż znac znie szybciej uporałam się ze wszelkimi sprawunkami, niż oni! Nawet zdobyłam rzeczy potrzebne na obiad, a oni nadal stali na butach. Czasem faceci są znacznie bardziej niezdecydowani niż my! Szkoda tylko, że końcowy rachunek przyprawił mnie o ból głowy. Nie wiem kto powiedział, że sport jest tańszą formą aktywności. To nawet karnet na siłownie jest o wiele tańszy od tego sprzętu. Oby tylko go użył. tags: sport, wspinaczka, sprzęt sportowy, akcesoria sportowe, re

[Sport]W oczekiwaniu na powrót lata

Nareszcie nadszedł ten moment, aby naprawić rower! Sporo mi to zajęło, ale wcześniej nie miałam standardowo czasu. Wydaje mi się, iż już na początku maja zdecydowałam się w te wakacje poznać najbliższe trasy rowerowe. Mój chłopak bardzo się ucieszył, bo sam miał podobne plany na to lata. Jak widać wybrałam genialnie. Wpierw jednak obowiązkowo trzeba było wykonać ten przegląd. To w końcu kwestia kilku dni, więc zanieśliśmy je do konkretnego punktu. W tym czasie postanowiliśmy kupić kilka koniecznych rzeczy, które zginęły nam w zeszłym roku. Na liście była m.in. pompka. Obowiązkowo potrzebowaliśmy skompletować bidon, saszetki i odblaskowe opaski, aby kierowcy się na nas nie złościli. Pomyśleliśmy także o plecaku, który nie tylko pasowałby do roweru, ale także normalnego użytku. Kolega z pracy polecił nam markę Deuter, która ma duże powodzenie wśród rowerzyst ów i wielbicieli górskich wycieczek. Jedynie cena zdaje się nieco zawyżona, ale w ostateczności uznaliśmy, że jest on wart owych pieniędzy. Mamy tylko jeden dość istotny kłopot. Co się stało z pogodą? Póki co cały czas leje i nie zanosi się na zmianę. Cóż, najwyżej sobie poczekam. tags: sport, akcesoria sportowe, plecaki, sprzęt rowerowy

[Rodzina]Doskonały wózek dla malucha

Moja znajoma już niebawem spodziewa się dziecka i zdecydowała się wykonać gruntowny remont małego pokoju. Już od pewnego czasu chciała się za to wziąć, ale do tej pory nie miała niestety skutecznej motywacji. Przyznała mi się, że już bardzo długo starali się o dziecko i praktycznie zwątpili. Na szczęście los się nareszcie do nich uśmiechnął. Gdy tylko usłyszała, że nareszcie się powiodło zaczęła wszystko dokładnie planować. Męża zagoniła do pracy, a mnie namówiła na dwudniowe zakupy. Stworzyłyśmy ogólny zarys na cały weekend i podzieliłyśmy sobie zakupy na te powiązane z ciuszkami, dodatkami i sprzętem. Najistotniejsze dla niej było łóżeczko oraz mała komoda. Następnie nadeszła pora na odpowiedni wózek, o którym sporo się nasłuchała. Pierwsza część wyprawy poszła w miarę gładko, dopiero te różne wózki sprawiły nam mocny zawrót głowy. Nie dość, że drogie to i potwornie ciężkie. Zależało nam zwłaszcza na tym, by był on dosyć pewny i zgrabny. Kółka natomiast muszą być dość duże i wytrzymałe. Byłyśmy w 3 wyjątkowo popularnych sklepach i wszystkie wzory były identyczne. Dobrze, że pojawiła się pani, która poradziła nam byśmy zjawiły się za miesiąc, gdy przyjdzie nowa dostawa. Naprawdę odetchnęła z ulgą, gdyż padałam z nóg. Muszę zapamiętać, by odegrać się na przyjaciółce, jak tylko zdecyduję się na dziecko. tags: wózki, akcesoria dla dzieci, dom, rodzina, wózek dla dziecka

piątek, 7 czerwca 2013

[Rekreacja]Panowie i ich marzenia

Już wkrótce mój tata skończy 52 lata. Z tej okazji postanowiliśmy kupić mu zarazem coś wyjątkowego, jak i praktycznego. Początkowo w planie była torba na laptopa lub nowy notes w skórzanej okładce, o którym tak dużo mówił. Mama jednak poprosiła nas, abyśmy się jeszcze odrobinę wstrzymali z ich zakupem, bowiem tata co chwilę zmienia swoje życzenia. Czekaliśmy praktycznie do ostatniej chwili i podjęliśmy decyzję, że już czas pojechać do marketu na zakupy. Oczywiście mój partner nie cierpi takiego typu wypraw, ponieważ uważa to za stratę dnia i siły. Po godzinie robi się niemożliwie marudny. Po kilku godzinach chodzenia od sklepu do sklepu natrafiliśmy na idealny prezent. Szkoda tylko, że właśnie wtedy zadzwoniła mama. Wybór padł na plecak turystyczny, więc musieliśmy pojechać po niego na drugi kraniec miasta. Szkoda, że w czasie zakupów mój partner gd zieś zaginął. Dopiero po 15 minutach zobaczyłam go wpatrującego się stół do bilarda. Jak dobrze, że nie mamy miejsca w naszym mieszkaniu. Brakuje mi jeszcze tego, aby zaprojektował sobie z jakiegoś pokoju miejsce do grania i męskich spotkań przy piwie. Wracając jednak do uprzednio omawianego prezentu. Tata finalnie dorobił się paru plecaków, więc ma w czym wybierać... tags: turystyka, sport, rekreacja, akcesoria sportowe, sprzęt turystyczny

[Technologia]Czy można obniżyć koszty wynajmu?

Nikogo już nie dziwi fakt, że w każdym mieście spotykamy inne stawki za wynajęcie mieszkania. Przeważnie bywa tak, że im większe miasto, tym więcej zapłacimy, zwłaszcza jeśli marzy nam się samo centrum. W rzeczywistości nie ma co się okłamywać. Mieszkania są bardzo drogie. Wielu z nas stawia na tzw. studenckie życie. O wiele taniej nas wyjdzie, jeśli wynajmiemy mieszkanie z kimś, niż w pojedynkę kawalerkę. Kto się w końcu daje radę za tak lichą wypłatę? Oprócz zapłaty za kawalerkę powinniśmy pamiętać, że dojdą do tego media i czynsz, stąd cena może się wahać w przedziale od 1200-1600 zł na miesiąc. Są jednakże pewne rzeczy, które są niezmienne niezależnie od tego, gdzie zapragniemy mieszkać. Chodzi mi tu szczególnie o ceny energii. Pomimo, że są one określone w danym województwie, to różnica jest bard zo niewielka. Dzisiaj wszystkim do życia konieczna jest energia Poznań, Kraków czy Bydgoszcz, nie ma znaczenia gdzie i kiedy, i tak potrzebujemy ciągłego zasilania. Już od dawna nasz świat opiera się głównie na rozmaitego typu sprzęcie elektrycznym, bez którego nie potrafimy funkcjonować. Nie ma większego znaczenia, w którym miejscu zdecydujemy się zamieszkać i na jakich warunkach. I tak co poniektóre koszty stale trzeba będzie pokryć. tags: energia, ceny energii, Poznań, technologia, mieszkanie

[Turystyka]Rodzinna wyprawa w góry

W tym roku postanowiliśmy z rodzicami wybrać się w góry, ażeby spędzić wakacje w błogiej, rodzinnej atmosferze. W planach były pobliskie Bieszczady, których jak do tej pory nie mieliśmy okazji zobaczyć. Za namową kumpela z pracy tata zarezerwował nam niewielki domek, w spokojnej i przepięknej okolicy, otulonej bujnym lasem na całe 2 tygodnie! Nie mogę się doczekać tego wyjazdy! Razem z mamą nawet przygotowałyśmy kilka atrakcyjnych tras i miejsc, które warto zobaczyć. Wprawdzie trzeba naprawić jeszcze auto i tata przez to troszkę marudzi, lecz wydaje się tak jak podekscytowany co my. Aktualnie musimy tylko zadbać o adekwatną ilość bagażu równocześnie dla nas, jak i psa, którego na szczęście możemy ze sobą zabrać. Niestety okazało się, iż brakuje nam kilku ważnych rzeczy. W tym celu poszłyśmy na zakupy do największego centrum handlowego w mieście. Najpierw zaglądnęłyśmy do sklepu zoologicznego, gdzie zakupiłyśmy b idon, szelki oraz obrożę na kleszcze. Oprócz tego interesowały nas polary damskie. Utrzymują one równocześnie ciepło ciała w chłodne wieczory, jak i chronią przed niestabilną, górską pogodą. Jak to bywa z kobietami, wróciłyśmy do domu obładowane wielkimi torbami z zakupami. Nie pozostaje mi obecnie nic innego, jak czekać na wyjazd! tags: turystka, góry, sprzęt turystyczny, polary

czwartek, 6 czerwca 2013

[Sport]Za co uwielbiam łyżwy?

Wielu z nas doceniło szybkość jaką oferują nam rolki. Pamiętam nadal czasy, gdy dostępne były tylko zwykłe wrotki. Jakoś nigdy nie potrafiłam na nich chociaż ustać. Przez cały czas tylko się przewracałam. To już na dwukołowym rowerze szło mi znacznie lepiej. Moja siostra tymczasem potrafiła cały dzień mieć je założone na nogach i pędzić jak strzała po całym parku. Nic nowego, że tak dobrze jej szło. Niemal całe zimowe ferie spędziła na lodowisku z przyjaciółkami. Dla mnie łyżwy zdawały się straszne. Może dlatego, gdyż byłam jeszcze dzieckiem? Za nic nie byłam w stanie dobrze wyhamować. Dobrze, że siostra zawsze miała w sobie multum cierpliwości i demonstrowała mi krok po kroku jak powinnam jeździć. Dzięki jej pomocy dziś czuję się pewnie i bezpiecznie na lodzie. Identyczne odczucia posiadam w stosunku do rolek. Nie są one dla mnie problemem. Nie mam jednak miejsca na t o, aby przechowywać i łyżwy, i rolki w szafce. Dobrze, że wynaleźli coś takiego jak łyżworolki. Teraz tylko zmieniam kółka na płozy i mogę w dalszym ciągu śmigać. W dodatku są one ręcznie regulowane, dlatego grubość skarpet nie ma znaczenia. Do dziś wspominam swoje pierwsze kroki na lodzie oraz lato spędzone na rolkach. To jedne z moich ukochanych wspomnień z dzieciństwa. tags: sport, wakacje, sprzęt sportowy, rolki, łyżworolki

[Turystyka]Wygodne sandały na lato

Chyba niemal w każde lato tata oznajmia, że nie ma odpowiednich butów. Adidasów nie założy, bo noga się grzeje, a tenisówki są niewygodne. Jego marudzenie nie zna granic, aż nie da się z nim wytrzymać! Do tego kupił sobie w zeszłym sezonie sandały. Oczywiście jego duma nie pozwoliła mu zapytać kogoś o wsparcie. Ostatecznie on wie wszystko najlepiej i nikogo nie potrzebuje. Finał jest taki, że znajdują się one zamknięte w szafie i wyczekują na lepsze czasy. Jak widać zamsz nie okazał się dobrym wyborem. Stopa cały czas mu się w nich pociła i co więcej ślizgała. Nic dziwnego, że końcówkę lata przechodził w japonkach. Od początku mówiłam mu, że ma z decyzją zaczekać na nas. Nie żeby wysłuchał swojej córki. Dobrze, że tym razem poszedł po rozum do głowy i zadzwonił do nas, abyśmy pojechali z nim poszukać butów. Bez zastanowienia wzięliśmy go do sklepu sportowego po sandały turystyczne. Może nie są one za tanie, lecz doskonale nadają się na lato i piesze wycieczki. Obecnie tata nigdzie bez nich nie wychodzi. Dobrze, że nie jest typowym Polakiem i nie nosi do nich skarpetek. Czasami męska pycha mnie przeraża. Chyba nigdy do końca nie pojmę ich sposobu myślenia. Dobrze jednak, że uczą się na własnych błędach. tags: turystyka, sprzęt turystyczny, obuwie turystyczne, sandały, obuwie

środa, 5 czerwca 2013

[Dom]Projektujemy biuro w domu!

Razem z mężem kupiliśmy nowe mieszkanie i wpadliśmy na genialny plan, by z jednego pokoju zrobić prywatne biuro. Pojechaliśmy w tym celu do paru sklepów z meblami, aby kupić dwa, wielkie biurka, które zmieszczą jednocześnie laptopy i monitor. Zależało nam na tym, by każdy posiadał osobisty kąt, więc doskonałym rozwiązaniem dla nas stały się biurka narożne. Dopiero za trzecim razem trafiliśmy na pasujący zestaw i bez większych oporów zamówiliśmy dwie sztuki. Nasza lista była jednak znacznie większa, a znalazły się na niej min. regały wiszące, biblioteczka i nieco potrzebnych dodatków. Zakup mebli nie zajął nam wiele czasu, więc przy okazji wpadliśmy uzupełnić artykuł biurowe, czyli taśmy, długopisy, zeszyty i wiele innych. Po zmontowaniu wszystkiego i ustawieniu w konkretnych miejscach doszliśmy jednak do wniosku, że czegoś nam tu br akuje. Na jednej ścianie miałam zamiar zawiesić olbrzymi plakat, ale reszta wydawała się nadzwyczaj pusta. Mój partner zaproponował, by kupić dwie tablice magnetyczne. Momentalnie się zgodziłam! Często rozmaite rzeczy rozrysowuję i rozpisuję na karteczkach, które przylepiam do monitora, a tak będzie mi w dużym stopniu wygodniej. Tablice kupiliśmy w sklepie internetowym i teraz muszę jedynie zadbać o to, by nasz wspólny kąt zrobił się bardziej przytulny. tags: dom, rodzina, biuro, akcesoria biurowe, meble biurowe

[Rozrywka]Zabawa urodzinowa w parku

Moja mama wkrótce kończy 50 lat. W związku z tym postanowiła wyprawić naprawdę dużą zabawę dla rodziny i przyjaciół. Na początku myślała o restauracji, która wydawała się najlepszą dla wszystkich opcją. Pojechała wraz z tatą do znajomej właścicielki małego dworku, która zajmuję się planowaniem rozmaitych uroczystości. Po długich debatach i naradach udało się jej namówić rodziców na ulepszenie poprzedniej koncepcji. Za radą koleżanki zdecydowali się na urządzenie całej zabawy w przepięknym parku, który jest własnością dworku. Wybudowana będzie tam specjalna hala namiotowa, w której pomieszczą się zarówno goście, jak i cały catering. W dodatku na środku polany położą parkiet, a naokoło niego będą ułożone stoliki, krzesła oraz lampiony. Niezmiernie spodobał mi się ten pomysł i zastanawiam się, czy nie wykorzysta� � go podczas organizacji mojego ślubu. Z czystej ciekawości postanowiłam wpisać w wyszukiwarkę frazę: namioty imprezowe wynajem i byłam trochę zaskoczona tym, jak wiele firm ma podobną ofertę. Któż wie, może jednak się skuszę na podobną aranżację? Do mojego ślubu jeszcze wiele czasu, więc przekonam się czy rzeczywiście warto. tags: rodzina, dom, rozrywka, namioty, organizacja przyjęć

[Technologia]Czy życie bez energii stanie się możliwe?

Prawdopodobnie nie ma w tym kraju osoby, która nie przyzwyczaiła się do luksusu jakim jest stały dostęp do napięcia. W dzisiejszych czasach większa część młodych ludzi nawet nie myśli, co by się wydarzyłozdarzyło, gdyby na Ziemi zabrakło prądu. Najprawdopodobniej w ubiegłym roku wyemitowano na jednym z kanałów serial, który porusza podobny temat. Mimo niezbyt pozytywnych recenzji doczekał się on nawet drugiego sezonu. Może ktoś z Was zna tytuł "Revolution"? Warto obejrzeć chociaż jeden odcinek, aby zobaczyć, jak wiele może się zmienić tylko za sprawą braku podstawowego źródła energii. Kogo dzisiaj interesuje cena energii elektrycznej? Kto sprawdza ile zużywa jej w ciągu tygodnia albo miesiąca? Komu się nie zdarzyło kupić jakiś sprzęt, bo jest po prostu modny. Nikt nie zwraca uwagi na parametry i pobór mocy. Chy ba najbardziej przykre jest to, że praktycznie każdy narzeka na wysokie rachunki. Tańsza energia to dopiero jedna z wielu opcji. Są przeróżne metody na oszczędzanie. Musimy chociaż zadbać o odpowiednią dyscyplinę i pilnować podstawowych zasad, jak np. wyłączanie laptopa czy światła. Zamiast grymasić zróbmy coś ważnego w swoim życiu! Jeżeli się nie zmienimy, to wkrótce podzielimy los bohaterów wspomnianego serialu. tags: technologia, energia, prąd, rachunki za prąd, ceny energii

[Technologia]Co może mieć wpływ na zużycie prądu?

Któż nie marzy dzisiaj o niskich rachunkach za prąd lub mieszkanie? Szkoda tylko, że nieczęsto kontrolujemy swoje wydatki. Zapytałam swoją rodzinę, czy przeglądać ile miesięcznie pieniędzy wydają np. na samo zużycie prądu. Nie szczególnie zdziwił mnie fakt, że niezbyt się tym interesują, zwyczajnie płacą i tyle, a w końcu to bardzo istotna kwestia. Zapytałam więc tatę o rachunki, by dowiedzieć się jak to wszystko wygląda. Zapisałam sobie również Najistotniejsze dane. Następnie poszperałam w internecie, jak mogę sprawdzić ile energii pobiera dany sprzęt. Nadzwyczaj szybko natrafiłam na stronę internetową naszego dostawcy energii, który miał już przygotowany kalkulator zużycia prądu. Prędko zawołałam rodziców i już po paru minutach wyszło, że owszem tani prąd nie istnieje, ale możemy na nim trochę zaoszczędzić! Musimy niemniej jednak zadbać o dyscyplinę oraz nie zapominać np. o tym, że należy gasić za sobą światło czy wyłączyć laptop i monitor. Takie drobne rzeczy, a mogą posiadać znaczny wpływ na ostateczne rachunki! Wiadomo na początku nie dostrzegliśmy dużych zmian. Starczyły jednak dwa miesiące, by zaobserwować zmianę. Faktycznie rachunki robiły się raz po raz niższe. Szczerze Wam zalecam zainteresować się w najbliższej przyszłości tym tematem. tags: energia, prąd, zużycie energii, rachunki z prąd, energetyka